Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

A teraz za karę … Kary a motywacja.

Małe dziecko: Rozlałeś? Powycieraj (lub powycieramy razem). Starsze dziecko: Poszedłeś późno spać? Budzę Cię teraz i jesteś niewyspany. Zostawiasz sterty ubrań na krześle? Rano wędrują do kosza.

Nie kara a konsekwencja i jasne zasady.

Prace społeczne za karę jak Naomi Cambel w USA? Przecież grabienie parku dobrze wpływa na trawnik. To potrzebna praca, nie umniejsza nikomu, dlaczego robienie dobra ma być karą i kojarzyć się źle?

Mycie WC za karę? Przecież to ważne, żeby było higienicznie, czysto i przyjemnie. Bardzo potrzebna praca i należy jej się należyty szacunek, to nie jest kara.

Zadanie domowe za karę?  NIE, jeżeli coś mamy zrobić za karę, to oznacza, że czynność ta będzie się nam kojarzyła źle, że jest czymś złym.

Warto się zastanowić zanim powiemy dziecku co ma zrobić „za karę”. Może czasem wystarczy, by poniosło konsekwencje na miarę swojego błędu?

Dwujęzyczność nienatywna nie prowadzi do zaburzeń mowy w języku ojczystym.

Na konferencji naukowej: Child Language Symposium (20-21 lipca 2015) przedstawiliśmy plakat naukowy z badaniami, które miały odpowiedzieć na pytanie: Czy dwujęzyczność nienatywna może prowadzić do opóźnienia lub zaburzeń mowy.

O publikacji poinformujemy niebawem. Wyniki: przebadana próba wyraźnie wskazuje, że wady wymowy były spowodowane innymi czynnikami niż wychowywanie w dwujęzyczności nienatywnej.

 

 

 

Dwujęzyczność nie powoduje mutyzmu wybiórczego.

Wróciłam z konferenjci, na której padły słowa o związku mutyzmu wybiórczego z dwujęzycznością.

Mutyzm wybiórczy ma podłoże lękowe! To, że wyjazd dziecka za granicę może być dla niego przeżyciem i powodować lęk to oczywiście prawda, jednak interpretowanie tego zjawiska jako dwujęzyczności, która wywołuje  mutyzm wybiórczy jest mylnym wnioskowaniem.

To lęk wywołuje mutyzm wybiórczy. Lęk związany z nowym miejscem, sytuacją, osobą, przeżyciem, przeprowadzką, emigracją etc.

Ciągły stres obniża odporność, również u dzieci. (cz.1)

Nie mówimy o bezstresowym wychowaniu, mówimy o wychowaniu bez ciągłego stresu.

Wiemy, że długotrwały stres, gdy nie mamy wpływu na daną sytuację, wpływa fatalnie na nasze zdrowie (paznokcie i włosy dają znać praktycznie od razu, potem przychodzi czas na organyu wewnętrzne). Długotrwały stres  obniża naszą odporność.

Instynkt w sytuacji stresu każe nam walczyc lub uciekać. Współcześnie musimy go tłumić.

Jak niechcący stresujemy dziecko (sytuacje gdy nie może ono ani uciec, ani się bić):

Malutkie dzieci:

1. Robimy coś inaczej niż zwykle. Dzieci dlatego lubią rutynę, że daje im ona poczucie panowania nad daną sytuacją. Denerwujemy się, gdy nie wiemy co będzie dalej, gdy coś idzie nie po naszej myśli,  inaczej niż myśleliśmy, że będzie szło. U dzieci działa to tak samo.

C.D.N.

Wakacje: nauczmy dzieci korzystać z telefonów zamiast im je zabierać.

Moje starsze dziecko jest na obozie. Nikt nie zabierał tam dzieciom komórek. Dzieci są normalne, rozumieją gdy się do nich normalnie mówi. Komórki na obozie są odbierane tym, którzy nie potrafią się nimi należycie posługiwać. Trzeba nauczyć dzieci korzystania z telefonów zamiast zabierać je i wydawać na pół godziny wieczorem, żeby mogły zadzwonić do rodziców (tak praktykuje się często na wyjazdach szkolnych, wycieczkach itp.).

Rodzice, którzy zadowoleni są z odbierania dzieciom komórek, pokazują, że nie radzą sobie wychowawczo. Skoro nie potrafisz nauczyć własnego dziecka korzystania z telefonu i wyegzekwować, by nie grało na nim przy obiedzie, to co potrafisz jako rodzic? Tak jak dziecko wie, że nóżki nie służą do kopania innych a rączki do sypania pisakiem w oczy, tak ma wiedzieć do czego służą telefony komórkowe.

Jeżeli kupujesz dziecku telefon, to naucz go do czego służy. Tak jak nauczyłeś dziecko zachowania się przy stole, sprzątania zabawek i miliona innych rzeczy. Wychowawcy na koloniach i obozach z pewnością tak jak Ty uważają, że telefon nie służy do robienia głupkowatych zdjęć innym i umieszczania ich w sieci. Dlatego uczestnikom wypoczynku, którzy nie wiedzą jak się korzysta z telefonu zabiorą go, żeby rodzice mogli w domu sami uzupełnić braki wychowawcze w temacie „czym jest i do czego służy telefon komórkowy”.